O mnie

biografia

Nazywam się Nadia Kotkowska jestem absolwentką grafiki warsztatowej i malarstwa sztalugowego Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

pobierz cv

Ukończyłam dwa kierunki na poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych (obecnie Uniwersytet Artystyczny): w 2008 roku uzyskałam dyplom w zakresie grafiki warsztatowej, a w 2010 roku z malarstwa sztalugowego. Z tych dwóch dyscyplin, to właśnie malarstwo stało się docelowym terytorium moich działań twórczych.

Najczęściej eksplorowanym przeze mnie tematem jest portret. Szczególnie kobiecy, gdyż otoczenie, w którym się obracam i tworzę, to świat mocno sfeminizowany, co siłą rzeczy wpływa na dobór modeli.

Równolegle drążony wątek to pejzaż, najczęściej przedstawiający miejsca odwiedzone w podróży, bądź takie z którymi czuję się związana emocjonalnie, np. rodzinne miasto Poznań, czy nadmorskie okolice Darłowa.

Od kilku lat, z powyższej tematyki wyłania się inny rodzaj wizji przekładanej na materię malarską, w postaci kompozycji fantastycznej, często nawiązującej do mitologii słowiańskiej, bądź literatury. Pejzaże stają się w nich tłem dla tworzonych historii.

Stosowane przeze mnie techniki to akryl bądź olej na płótnie, rzadziej na desce lub płycie pilśniowej. Pracę nad każdym nowym dziełem inauguruję niemal rytualnym użyciem podmalówki w barwie brązu van Dycka. Cechą charakterystyczną są przebijające spod warstw farby węglowe linie pierwszego szkicu, często płynne i rozchwiane, nadające światu przedstawianemu w obrazach specyficzną przestrzeń.

Od 2010 roku zajmuję się własną działalnością artystyczną, która zaowocowała w 2016 roku dwoma wystawami indywidualnymi. Lata 2014 i 2015 poświęciłam głównie akcji artystycznej, skupionej na losowym rozpowszechnianiu miniaturowych prac portretowych poprzez geocaching. Była to działalność non-profit, nierozerwalnie połączona z prowadzeniem mojego bloga. (www.blogmalarki.blogspot.com.)

manifest

Artysta to połączenie marzyciela
z rzemieślnikiem. Brak dobrego warsztatu wyklucza możliwość przekazania odbiorcy swoich marzeń i wewnętrznych wizji.

Działam w obrębie starych form sztuki. Sztuka nowych mediów tworzona przez innych artystów, może sprowokować mnie do dialogu, ale odpowiedź będzie wyartykułowana za pomocą tradycyjnych środków wyrazu.

Pierwszy koncept uważam za najlepszy i najbardziej czytelny w procesie kreacji. Tego się trzymam.

Uznaję istnienie natchnienia – można to też nazwać intuicją czy głosem wewnętrznym. Przystępuję do pracy ze zrębem kompozycji, ale biorę pod uwagę możliwość całkowitej metamorfozy powstającej wizji. Wyznaję zasadę, że to co ważne, w trakcie malowania wysunie się na pierwszy plan.

Nie mam potrzeby komentowania aktualnych zdarzeń ze świata. Przebywam w przestrzeni wewnętrznej, w której trawienie rzeczywistości odbywa się powoli. W moich pracach mogą, ale nie muszą znaleźć się nawiązania do zdarzeń autobiograficznych Przechwytują odpryski współczesnego świata i przekształcam je na płótnie w formę odpowiadającą moim przeżyciom.

Artysta to połączenie marzyciela z rzemieślnikiem. Brak dobrego warsztatu wyklucza możliwość przekazania odbiorcy swoich marzeń
i wewnętrznych wizji.

Odbiorcą mojej sztuki ma być człowiek, który chciałby oglądać moje dzieło na ścianie własnego domu.

Geocaching, to moja forma wyjścia do osób, które nie mają styczności ze sztuką. Obrazki tworzone na ten cel powinny być mikre i estetyczne, aby osoba, nie mająca do tej pory potrzeby posiadania dzieła sztuki (ani pieniędzy realizację takiej zachcianki), zapragnęła zachować namalowany przeze mnie przedmiot.